środa, 9 listopada 2016

Najgorsze kosmetyki -ku przestrodze.Zapraszam do lektury:)

Witam serdecznie :) 


Chciałam podzielić się z Wami moją opinią na temat najgorszych kosmetyków jakich używałam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy...
Jest to dezodorant Fa i żel pod prysznic ISANA. 


Na  zakup dezodorant Fa zdecydowałam się pod wpływem promocji i szacunku dla jego marki. Żele pod prysznic z firmy Fa uważam się dobre, więc postanowiłam spróbować dezodorant.
Na opakowaniu jest informacja Dry protect oraz to iż w opakowaniu znajdują mikro absorbujące technologicznie cząstki. To wszystko mi się spodobało, więc wzięłam

Mogę powiedzieć w skrócie, że już od dość dawna nie miałam nic tak złego. Strumień jest silny, zostawia pod pachami biały nalot który się nie wchłania, natomiast brudzi ubranie. To jeszcze mogłabym przeżyć gdyby nie fakt,że on nie chroni przed poceniem ani przed zapachem. Chciałam zaznaczyć iż nie używałam go na siłowni, i dobrze bo nie wiem jak bym wytrzymała. W ciągu dnia musiałam się przebierać i oczywiście nie obyło się bez prysznica. Pomyślicie, że przesadzam, owszem jak ma się czas na prysznic w ciągu dnia , ja go nie mam :) Dezodorant poleciał za karę w głąb mojej szafki. I pewnie już z niej nie wyjdzie 



Pierwszy raz kupiłam żel pod prysznic ISANA , dawno dawno temu. Kupiłam go wtedy bo potrzebowałam tylko na mały okres czasu, i wtedy spodobał mi się zapach. Ładnie pachniał, był dość wydajny, chodź nie pienił się, dość dobrze nawilżał skórę po kąpieli. Do tego cena była naprawdę niska. 
Ostatnio potrzebowałam żelu tak na parę dni, i właśnie postanowiłam ponownie go kupić. Doświadczenia z poprzedniego razu miałam miłe, więc żel powędrował do mojego koszyka. 
Jakież było moje zaskoczenie w trakcie prysznica.. Dodam , że do najmilszych nie należało.
Żel jest bardzo mało wydajny, musiałam go nałożyć dość sporo by mieć się czymś umyć, zapach ładny, nie pieni się w ogóle. Na dodatek po kąpieli musiałam położyć balsam bo moja skóra była lekko przesuszona... Nie polecam absolutnie. Zastanawiam się kto dał temu produktowi znaczek : DOBRY hmm ja bym dała byle jaki, i to by odzwierciedlało to jaki jest ten żel.


Nie polecam OBU :) 


4 komentarze:

  1. Miałam okazje wypróbować obydwa produkty. Z dezodorantu również nie byłam zadowolona, nienawidzę takiego nalotu. Przez to właśnie, zniszczyłam swoją ulubioną koszulę. Jak widać każda firma ma swoje dobre i złe produkty. Co do żelu, był rzeczywiście bardzo mało wydajny, natomiast na szczęście nie przesuszył mi skóry.
    http://ciszamysli.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za przypadek, u mnie właśnie pojawił się wpis o żelach isana, w którym jestem nimi zachwycona. W moim przypadku sprawdzają się rewelacyjnie, a w śród nich mam właśnie ten, który tobie nie przypadł do gustu. Marki FA za to nie lubię wgl i omijam szerokim łukiem.

    Pozdrawiam
    tinaha.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z kosmetyków, będę w przyszłości na nie uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z deo Fa też się nie lubię ;/

    OdpowiedzUsuń