czwartek, 26 stycznia 2017

Jak zdobyć piękną sztuczną opaleniznę bez szkody dla zdrowia. Zapraszam

Lato nie skoczyło a wraz z nim okazje do opalania. Muszę Wam napisać iż uwielbiam się opalać. Tak wiem, że to nie zdrowe, ale nic na to nie poradzę. Uwielbiam gdy moja kolor mojej skóry przypomniana barwę miodu.  Na rynku mamy tyle wspaniałych kosmetyków do pielęgnacji skóry w trakcie opalania i już po. Ale wszystko co dobre kończy się szybko.
Po wakacjach w celu uzyskania pięknej letniej opalenizny, chodziłam parę tygodni na solarium. Nie będę zamęczała Was moim zdaniem na temat solariów. Każda z Was ma swoje. W paru słowach mogę powiedzieć iż ta opcja jest nie dla mnie.


Postanowiłam zadbać o kolor swojej skóry poprzez używanie sztucznych  kremów masek i czego tam jeszcze można by uzyskać upragniony kolor. Niby wydaje się proste nałożenie kremu na np. nogi, ale dla mnie ta opcja była (chyba) zbyt trudna. Albo kończyłam z zaciekami ( fujjj- dobrze,że mamy zimę mogłam  ukryć dowody mojej zbrodni pod spodniami ) albo z dziwnym zapachem wydobywającym się z części ciała na których był nałożony specyfik.

Dzięki Bogu trafiłam na samoopalacz z firmy Eco Tan w formie pięknej pianki. Kochane moje Panie skład tej magicznej pianki jest dla mnie jak poezja. Zero konserwantów. Zero chemii. Czytanie składu było dla mnie czystą przyjemnością. Znajdziecie w nim m.in : grejpfrut, kakao. kawę. imbir, trawę cytrynową. Do tego trzeba wspomnieć iż firma Eco Tan by Sonya stosuje w 100% naturalne składniki i nie testuje na zwierzętach.


Nałożyłam piankę na nogi. Bardzo ładnie się rozprowadza po nogach, pięknie pachnie ( ja wyczułam zapach kawy jako zapach najintensywniejszy ) i bardzo szybko się wchłania. Plusem jest to,że nie skleja skóry. Na opakowaniu jest napisane by trzymać piankę na nogach od godziny do czterech. W zależności od tego jaką barwę chcemy uzyskać. Ja trzymałam trzy godziny po czym zmyłam.
Producent poleca byśmy poczekały z końcową oceną naszej opalenizny do 48 godzin po nałożeniu. Ma to na celu utrwalenie się naszej opalenizny.

Przed

Gdy po trzech godzinach zmyłam piankę moim oczom ukazał się widok, pięknie opalonych nóg. Kolor miodu, bez zacieków (!!) bez brzydkiego zapachu... Jestem zachwycona i oczarowana doskonałą jakością produktów z firmy Eco Tan ( wcześniej miałam zaszczyt recenzować dwa )



Polecam z wielką przyjemnością, wierząc iż stosując ten samoopalacz będzie wyglądać, pięknie, ponętnie i pozostaniecie zdrowe.





2 komentarze:

  1. Ja też uwielbiam <3 nie ma nic lepszego niż pięknie wyglądająca, zdrowa, brązowa skóra <3
    no na pewno to zdrowsze niż solarium :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała wypróbować :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń