Włosy podobnie jak paznokcie są wizytówką kobiety. Piękne długie zdrowe włosy od nie pamiętnych czasów zaprzątały kobiecie głowy. Czasami w mniejszym stopniu, czasem w większym.
Moje włosy po ciąży stały się słabe, matowe i oklapnięte. Nie ma się czemu dziwić, tak bywa.
Moja fryzjerka poradziła mi na początku zmienić szampon z wielu powodów. Napisałam recenzję szamponu ISANA który jest na poniższym zdjęciu (recenzja tego produktu tutaj : http://wilbepretty.blogspot.com/2016/10/isana-professional-szampon-poysk-koloru.html )
Dziś chciałabym się skupić na masce do włosów, która także została mi polecona.Co do szamponów z firmy L'OREAL mam dobre zdanie, byłam ciekawa jak zadziała maska na moich zniszczonych włosach. Szczególnie, że zawsze używałam odżywek a nie masek.
Jestem obecnie już po piątym razie, wiadomo że włosy moje nie będą od razu lśniące,mocne i zdrowe tak jak na reklamie.
Ale już widzę poprawę. Zacznę może od początku. Maska jest w bardzo wygodnym pojemniku, dzięki czemu nie ma kłopotu z nabraniem jej na mokrą rękę ( nie ma nic bardziej denerwującego niż odżywka, maska której nie da się do końca zużyć,albo wyślizguje się w rąk). Konsystencja jest kremowa, zapach piękny.
Bardzo ładnie i szybko rozprowadza się po włosach, i przy tym jest bardzo wydajna.
Odżywkę nakładamy na mokre, lekko osuszone włosy. Czekamy 2 minuty po czym spłukujemy dużą ilością wody.
Już po chwili można rozczesywać włosy. Nie muszę pisać iż po spłukaniu odżywki włosy się bardzo łatwo rozczesuje.
Producent obiecuje :
* Odbudowa włókna włosa
* Odporność
*Witalność
*Miękkość
*Blask
Po wysuszeniu włosy się bardzo ładnie układają,pachną a do tego wydają się zdrowsze, lśniące. Widzę poprawę, będę stosować nadal by uzyskać efekt pięknych włosów, co najmniej takich jak w reklamie :)
Moje pierwsze parę spotkań z maską uważam za bardzo udane i na pewno będę je kontynuować.
Polecam serdecznie :)























